czwartek, 11 lipca 2019

Miniaturowe cudeńka w... piwnicznej izbie


Miniaturowe cudeńka w... piwnicznej izbie
 Wczoraj, 22:35   igryfino.pl | Dołącz do nas na Facebooku




https://www.igryfino.pl/wiadomosci/32994,miniaturowe-cudenka-w-piwnicznej-izbie?fbclid=IwAR1NF6dpDQXUYJfeY2WxcKWh52ge6zpWm2b497j9u-TOVMCCOREtc8HHzFE


Zdarza się, że usłyszane słowo, przeczytana informacja zaczynają snuć się po głowie, stając się zalążkiem pomysłu przeradzającego się w pasję. Pomysł na tworzenie miniatur zrodził się Uli Kwietniewskiej-Łacny z Gryfina pewnego jesiennego dnia. I tak zaczęła się miniaturowa historia.
Pierwszy powstał odkurzacz, potem maszynka do mielenia mięsa. A jak maszynka, to przydałby się stół. I tak przedmiot za przedmiotem powstawały meble i całe mieszkania. Potem zaczęły pojawiać się szkolne klasy, hale sportowe i dawne sklepiki.


Uciecha dla oglądających te miniaturowe cuda. Choć w rzeczywistości zniknęła ulica, zostały wspomnienia. W pokoju Uli przybywało coraz więcej umeblowanych pudełek, a żadne pomieszczenie nie ma możliwości rozciągających. Coś trzeba było wymyślić. No i padło na pralnię w piwnicy. Pomieszczenie wymalowano, wysprzątano i powstało małe muzeum miniaturowych cudów – dowód ogromnej pracy, pomysłów i cierpliwości.

Mimo że „muzeum” wygląda ładnie, to z całą pewnością pomieszczenie piwniczne w bloku nie nadaje się do prezentowania ani takich miniatur, ani niczego innego oprócz przetworów na zimę. Piwniczne korytarze z całą pewnością do eleganckich nie należą i przeprowadzanie po nich gości do łatwych by nie należało.

- Prowadzę swój blog i moimi miniaturami interesują się nie tylko kolekcjonerzy z kraju. Mam kontakt z Holendrami, Niemcami, Rosjanami, a nawet osobami z Brazylii. Naprawdę musiałam wynieść swoje prace z mego pokoju, bo brakowało miejsca, a planów trochę mam – opowiada nam Ula Kwietniewska-Łacny.

Okazuje się, że tworzeniem i kolekcjonowaniem miniatur interesuje się na świecie wiele osób. I tylko trochę wstyd, że coś, co warto pokazać, coś czym można się pochwalić, kryje się w piwnicy, do której wiedzie droga po piwnicznych korytarzach.

Miniaturowe pokoiki można zobaczyć po skontaktowaniu się z Urszulą Kwietniewską-Łacny.
TWS

poniedziałek, 11 lutego 2019

Szpital Powiatowy skala 1:12


Szpital w oryginale


Miniaturka




Cegły z wytłaczanek do jajek


Początek rtęciowego aparatu do mierzenia ciśnienia



Aparatura do znieczulania


Aparat Ambu do oddychania w pełni drożny



początek aparatury do znieczulenia




baterie umywalkowe





                       Stojak do kroplówki i lampa






                                       


                                     Drewniaki dla personelu



Lampa i stół operacyjny


Stół regulowany pilotem


Lampa operacyjna

                                 

                                     Taboret dla anestezjologa




Ściana zewnętrzna budynku


Zamontowane umywalki i zegar


                                  Przewody do tlenu i kontakty i urządzenie do regulowania lampy operacyjnej

Tylna fasada budynku





Wejście na poddasze





Na poddaszu kiedyś była szatnia, obecnie zdjęcia byłych pracowników


Wejście z windy ze zdjęciem sali operacyjnej



Tu ja sobie siedzę podczas  przerwy  śniadaniowej

Tu też ja, a co w końcu to mój szpital


Ruchome drzwi do budynku 


Winda zewnętrzna




Wnętrze kanału windy




Witraż i kolejne drzwi przesuwne


Cegły z balsy






                               Zwieńczenie dachu





Ściana zewnętrzna piętra budynku






Gotowy szpital

Była okazja się pochwalić