niedziela, 7 lipca 2013

Pralka ,,Frania" w wersji mini- krok po kroku



         Gdy wzięłam do ręki pojemnik z Avonu po Virtual Lift wiedziałam już
                                      co  z nie go zrobię. 
                  Posłużył mi jako baza do małej pralki w wersji 1:12


                            

          Odcięta górna część - to środek pralki, pozostała to bęben.
          Na wałek do wyżymaczki użyłam 2 kawałki chińskich pałeczek






















    Okazało się jednak, że potrzebuje pralki trochę większej, takiej w sakli 1:10




         Zaczęłam poszukiwania odpowiedniego pojemniczka i tu zdał egzamin  pojemniczek po odświeżaczu powietrza


         


               Pomalowałam go kilkakrotnie białą farbą olejną w aerozolu.
                     Jak widzicie pralka stoi na zdjęciu oryginalnej ,,Frani"






Części wyżymaczki to: wałki z kołków do łączenia drewna,  boki z drewna balsa, części blaszane z grubej folii aluminiowej z oprawek  do dużych świec zapachowych, niebieskie części gumowe- to wężyk z klocków lego





                                             Prezentacja pralki
















                       

                              Tutaj jeszcze raz mniejsza wersja pralki


                                                             

                                                                    Obie pralki razem




      Wszystkie  pralki w łazience czekają na remont pomieszczenia







                   Duża - mała pralka sama  w całej okazałości.



13 komentarzy:

  1. Super wyszły praleczki, szczególnie ta druga! Ciekawie Pani wymyśliła to zakończenie węża z elementu do breloczków. A z czego jest zrobiona miniaturowa wtyczka - czy to oprawka diody czy może kołeczek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miniaturowa wtyczka, to zakończenie lub początek kołka rozporowego uzupełnione wewnątrz korkiem + klej kropelka i z maleńkich gwoździków bolcami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu nie wierzę! Super ona wyszła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpatruje twoje prace i są piękne, z tym że ja na razie potrzebuję smaczności z lat 50-tych i 60-tych a wtedy były tylko cukierki raczki, lizaczki koguciki, dropsy, tzw, mordosklejki, oczywiście ciastka pieczone przez bacie i rodziców.Pozdrawiam i liczę na dalsze odwiedziny.

      Usuń
  4. Rewelacja! To chyba jedyna frania w wersji miniaturowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno gdzieś jest Frania mini, ale nie wie że może się ukazać. Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem na kolejne odwiedziny.

      Usuń
  5. Ach jest świetna. Pamiętam jak mama prała w takiej frani. Nie psuły się skubane. Dzisiaj to wiadomo coś w stylu http://mylittlewhitehome.blogspot.com/2013/05/pralko-suszarka-czy-warto-poradzcie.html?showComment=1409100274324#c343610662255513357 to nie luksus tylko standard (własnie taką posiadam) ale tamte pralki były warte swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisany artykuł. Jak dla mnie bomba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonale pamiętam taką pralkę i u mnie w domu ona również była. teraz wiem, że gdy jakiś sprzęt AGD mi się zepsuje to wtedy na pewno mogę bez problemów oddać go serwisu http://serwisagd.wroclaw.pl/ gdzie na pewno poradzą sobie z jego naprawą.

    OdpowiedzUsuń