czwartek, 19 września 2013

Wózek dziecięcy z 1955r. skala 1:10



      Na zdjęciu  brat w wózku i my jego ukochane siostry, ja z prawej ta z krótkimi włosami




 Przygotowałam grubą tekturę, przeźroczystą pleksi kartkę w kratkę na której narysowałam wzór do uplecenia boków wózka ( boki wózka wiklinowe)



                  Ze starej białej torebki wycięłam boki wewnętrzne wózka 
                      spód  i  podgłówek
                Boki połączyłam z gąbką i przeszyłam




                  Podgłówek podszyłam też gąbką i przepikowałam




 Przeźroczystą pleksi przekułam grubą igłą wg wzoru na kartce w kratkę , przygotowałam grubą igłę, okrągła igłę i lniane grube  nici




         Połączyłam pleksi z grubą tekturą i wyplotłam boki wózka




Sprężynki do wózka zrobiłam z ołowianego drutu, który nawinęłam na gruby gwóźdź




              Ramę do kółek przygotowałam z blaszek od segregatora, teczki




        Tu części ozdobne do kółek przygotowane  z elementów do wyrobu biżuterii




    Części ozdobne pomalowałam brązowym  lakierem i srebrna farbą Humbrol
    ( farby dostałam od zięcia)




 Błotniki zrobiłam z blaszki  puszki po coli , puszkę przecięłam, blaszkę wyprostowałam i wykroiłam błotniki, ukształtowałam na ołówku




           Błotniki i ramę do kół pomalowałam srebrną farbą olejną HUMBROL gloss 191












Rączkę wózka wygięłam z łodygi od sztucznego kwiatka ( była zielona ) pomalowałam na srebrny kolor.

Podnóżek zrobiłam ze szprych od parasola











         Wózek brata oryginalny na zdjęciu i  obok malutki


13 komentarzy:

  1. You have made an excellent job with the wicker pram. It is nice to see, that your family have had this kind of pram.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze dopracowane ze szczegółami, laleczce na pewno jest wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i pozdrawiam. Dzisiaj jeszcze ubiorę laleczkę tak jak brata, bo przecież idzie na wystawę i nie może być naga.

      Usuń
  3. Mistrzostwo świata! Piękny, miesterny, realistyczny, dokładny, pomysłowy... już brak mi słów. Och i ach. Jakbym nie było zdjęć z etapów tworzenia, to bym nie uwierzyła, że to ręczna, domowa robota. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo , bardzo dziękuję za pochwały . Postaram się utrzymać formę. dzisiaj skończyłam piecyk kaflowy do kuchni. Jutro pokażę. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Pani dbałość o szczegóły jest niesamowita! A sam wózek ślicznie wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i serdeczne pochwały. Jest mi to potrzebne, bo mnie napędza. Jutro pokaże nowy piecyk kaflowy do kuchni. Pozdrawiam

      Usuń
  5. The construction of this wicker pram is wonderful! Totally brilliant how you worked out all the details to make it and how Fabulous it looks! A great idea of translating an actual memory of your childhood!

    elizabeth

    OdpowiedzUsuń
  6. Urszula! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego pomysłu na miniaturę mieszkania rodziców! Przez kilka miesięcy mało domkowa byłam, a tu takie cuda się pojawiają:)))) Oj będę Cię często odwiedzać! Idę oglądać dalej!
    Buziaki!
    Alienora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały. Jest mi bardzo miło, że mogę gościć Ciebie, Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i zapraszam do częstych odwiedzin

      Usuń
  7. Wow! Co za kreatywność, świetny!

    OdpowiedzUsuń